Dlaczego założyłam blog?

Dlaczego założyłam blog? 
Inspiracją była rozmowa z Kamą Czarnomską. Kama prowadzi prężnie działającą firmę Trening Kariery, która jak sama nazwa wskazuje skupia się na karierze, rekrutacji, HR. Najważniejsze, że Kama jest przede wszystkim praktykiem. Dlatego kiedy poruszałam z nią temat kariery i skupiłam się na cechach osobowościowych kobiet nieheteronormatywnych, które nie należą do stereotypowo postrzeganej kobiety (delikatna, opiekuńcza, czuła) Kama zapytała: “Dlaczego ja tego nie przeczytam u Ciebie na blogu?”. Uznałyśmy, że ważnym tematem, którego nie porusza się w rekrutacji (a może warto byłoby to zmienić) jest zależność tożsamości psychoseksualnej w wyborze kariery. Wyobraźcie sobie kobietę, która jest mechanikiem okrętowym i w pracy na stoczni chodzi w szpilkach i sukience. Zatem jej kobiecość jest wypierana przez zawód, który wykonuje. Warto postawić pytanie czy to jest spójne z jej wartościami? Czy celowo wybrała tą specjalizację jako męską?
Kim jestem?
Jestem coachem w trakcie akredytacji do stopnia ACC w ICF. Ukończyłam 10 lat temu podyplomowe studia z coachingu na Wyższej Szkole Gospodarki w Bydgoszczy i w ubiegłym roku Akademię Profesjonalnego Coachingu przy aprobacie ICF. Coachingiem jak widzicie interesuje się od dłuższego czasu. Przez ten czas pracowałam z elementami coachingu, ale coachem określam się dopiero od ubiegłego roku. Czemu? Bo czułam, że wcześniej nie miałam dojrzałości, odwagi, umiejętności, pewności siebie do pracy z drugim człowiekiem. Kiedy to się zmieniło? Podczas własnego procesu terapeutycznego. Poukładałam sobie w głowie i zaczęłam pracę jako coach. Moja praca wymaga ciągłego poszerzania kompetencji, dlatego uznałam, że chciałabym również dawać od siebie wolontariat kompetencyjny.
Jak zostałam Coachem LGBT+?
Skąd moja potrzeba aktywizacji w środowisku LGBT+? Zaczęłam współpracę ze Stowarzyszeniem Tolerado, które działa na rzecz środowiska LGBT+. Dlaczego akurat środowisko LGBT+? Najprościej jak mogę. Jestem lesbijką. Wiem jak trudno mi było ujawnić się przed rodziną, znajomymi, poprzednim pracodawcą, terapeutą. Mogę sobie tylko wyobrazić jaki opór osoby LGBT+ mają przed pójściem do psychologa, psychiatry, coacha kiedy sami nie są pogodzeni ze swoją tożsamością psychoseksualną, a zależy im na autentycznym rozwoju siebie. Zastanawialiście się na ile macie wpływ na środowisko LGBT+? Nie wychodzę z założenia, że czytają to tylko osoby LGBT+. Często pada zarzut z ust osób heteronormatywnych: “Nie muszę wiedzieć z kim chodzisz do łóżka!”. Czyżby? A nie dzwonisz do żony i nie pytasz: “Co będzie na obiad?”. Nie chwalisz się koledze jaką cudowną kolację zrobiła Ci narzeczona. Nie jesteś dumna kiedy Twoja córka wygrała konkurs recytatorski? Ja też chcę się chwalić jakie fantastyczne śniadanie zrobiła mi moja dziewczyna. Wynika to z potrzeby przynależności i dumy bycia z osobą wartościową, która ma spójne wartości z nami.
Jak rozszyfrować literę L?

Jak rozszyfrować literę L - warsztaty rozwojowe

 

Mimo, że reprezentuję środowisko LGBT+ uważałam, że wiedza na temat liter w skrócie LGBT+ jest na tyle tajemnicza (również dla mnie), że postanowiłam rozszyfrować je na tematycznych warsztatach. Pierwsze warsztaty odbyły się 13.01.2018 pod nazwą: “Jak rozszyfrować literę L?”. Chciałabym się właśnie na tej literce dzisiaj i w kolejnych  dwóch wpisać skupić.
Krótka historia L
Na przełomie VII i VI wieku p.n.e. żyła edukatorka, przewodniczka i nauczycielka, która uczyła młode dziewczyny przysposobienia do zamążpójścia kształcąc je w muzyce, sztuce, poezji, tańcu. O kim mowa? O Safonie. Jej przypisuje się uwielbienie drugiej kobiety. Czy słusznie? W słowniku Oxfordzkim czytamy pierwsze wzmianki dopiero w 1890 roku pod hasłem „safizm” (sapphism) i „safistka” (sapphist) w 1902 roku określające lesbijki. Wiersze Safony nacechowane są erotyzmem do kobiet. A może to tylko charakterystyczne dla tej epoki uwielbienie ciała. Tak jak Platon (424-347 p.n.e.) uważał, że mężczyzna jest doskonały, dlatego dążył do miłości doskonałej z mężczyzną bez brody. Z dojrzałym mężczyzną z brodą była to już miłość platoniczna czyli fascynacja intelektualna. Wynika z tego, że  miłość homoseksualna w Starożytnej Grecji była społecznie akceptowalna. Dopiero Krafft-Ebing w 1894 roku powiązał homoseksualizm z chorobą psychiczną. W XIX w. USA i UK powstają „małżeństwa bostońskie” czyli pary niezamężnych kobiet (kobiety w tej epoce były uważane za aseksualne – zatem nie było to zaburzenie porządku społecznego). Co się w takim razie wydarzyło, że został odwrócony dyskurs społeczny? Otóż Freud w 1905 roku postrzega kobiety jako seksualne i małżeństwa bostońskie zaczynają być potępiane społecznie.

Rozwój psychoseksualny dziewczynek wg Freuda 

 
Freud jako prekursor myśli, że kobiety to istotny z świadomym popędem seksualnym, przypisywał szczególną rolę penisowi (jako jedynemu seksualnemu organowi), który jest spostrzegany przez dzieci i któremu nadają one szczególną symboliczną wartość. Uważał, że dziewczynki są zazdrosne o penisa. Dziewczynka do rozpoczęcia procesu dojrzewania pozostaje symbolicznie wykastrowana i nieświadoma istnienia pochwy. Kolejnym etapem w dojrzałości seksualnej jest kompleks Edypa czyli symboliczne porzucenie i separację od obiektu matczynego (obiekt gratyfikacji i przyjemności) oraz wybór ojca jako głównego obiektu. Zaś pierwszym pragnieniem dziewczynki jest seksualne posiadanie matki (komponent lesbijski). Jak ogromnym rewolucjonistą w swoich czasach był Freud? Pozwólcie, że ten temat poruszę przy kolejnym wpisie, w którym również poruszę temat tożsamości lesbijskiej.
Dajcie znać jak mi poszło. Czy jest jakieś zagadnienie, które chcielibyście abym poruszyła?
Blogerowy Żółtodziób Danka

Leave a Comment